Kiedy zgłosić się po pomoc?
Nie musisz czekać na katastrofę ani mieć pewności, że jesteś uzależniony. 11 sytuacji, w których warto poszukać pomocy terapeuty uzależnień.

Nie musisz czekać na katastrofę. Nie musisz stracić wszystkiego. Nie musisz zostać zmuszony przez rodzinę. Nie musisz mieć pewności, że jesteś uzależniony.
Możesz zgłosić się wtedy, kiedy pojawia się niepokój:
„Coś zaczyna wymykać mi się spod kontroli."
To wystarczający powód do rozmowy.
Mit dna, które trzeba osiągnąć
W myśleniu o uzależnieniach wciąż pokutuje przekonanie, że pomoc jest dla tych, którzy „sięgnęli dna". Że dopóki człowiek ma pracę, rodzinę i mieszkanie, to „jeszcze nie ten moment".
To przekonanie jest nie tylko fałszywe, ale i kosztowne. Uzależnienie rozwija się latami, a każdy rok zwłoki pogłębia mechanizmy, które potem trzeba przepracowywać. Im wcześniej zaczyna się praca, tym więcej jest do uratowania: zdrowia, relacji, finansów, zaufania. Nikt nie odsyła pacjenta od lekarza, bo „za mało chory". Z terapią uzależnień jest tak samo.
Całkowity upadek, „dno” nie jest warunkiem rozpoczęcia leczenia. Jest tym, przed czym terapia ma chronić.
11 sytuacji, w których warto poszukać pomocy
Szczególnie warto zgłosić się na konsultację, gdy:
- wielokrotnie próbujesz przestać i wracasz do zachowania,
- nie potrafisz dotrzymać własnych postanowień,
- Twoje zachowanie wpływa na relacje,
- pojawiają się problemy finansowe i/lub zawodowe,
- ukrywasz przed bliskimi skalę problemu,
- coraz częściej potrzebujesz „czegoś", żeby poczuć ulgę,
- coraz mniej rzeczy daje Ci satysfakcję bez używki lub nałogowego zachowania,
- Twoje życie zaczyna być podporządkowane jednemu zachowaniu,
- czujesz wstyd, bezradność albo poczucie utraty kontroli,
- bliscy mówią, że się zmieniłeś,
- albo po prostu masz dość życia w ten sposób.
Ostatni punkt bywa najważniejszy. Nie potrzeba spektakularnego kryzysu. Zmęczenie własnym życiem to pełnoprawny powód, żeby sięgnąć po pomoc.
„Bliscy mówią, że się zmieniłem"
Ten sygnał zasługuje na osobny akapit, bo łatwo go odrzucić. Uwagi rodziny brzmią jak czepianie się, przesada, brak zrozumienia. A jednak bliscy często widzą zmianę wcześniej niż my sami, właśnie dlatego, że patrzą z zewnątrz i pamiętają, jacy byliśmy.
Jeśli więcej niż jedna osoba z Twojego otoczenia sygnalizuje niepokój, potraktuj to jak informację, nie jak atak. Nie musisz się z nią od razu zgadzać. Wystarczy, że zechcesz ją sprawdzić, na przykład podczas jednej rozmowy ze specjalistą. Listę sygnałów, na które warto spojrzeć uczciwie, zebraliśmy też w artykule Uzależnienie od alkoholu - pierwsze sygnały.
Pomoc to nie tylko terapia stacjonarna
Zgłoszenie się po pomoc nie oznacza automatycznie pobytu w ośrodku. Formy pomocy dobiera się do sytuacji. Czasem początkiem jest konsultacja i diagnoza. Czasem potrzebna jest detoksykacja, zorganizowana we współpracy z personelem medycznym, zanim zacznie się właściwa terapia. Czasem najlepszą drogą jest stacjonarny program terapeutyczny, który pozwala wyjść z codziennego środowiska i skupić się wyłącznie na zdrowieniu.
Po pomoc mogą zgłosić się także bliscy. Współuzależnienie, czyli życie podporządkowane cudzemu nałogowi, również wymaga wsparcia, niezależnie od tego, czy osoba uzależniona podejmie leczenie. Więcej o tym w artykule Jak rozmawiać z osobą uzależnioną?
Wystarczy niepokój
Nie czekaj, aż będzie gorzej, żeby „mieć pewność". Zadzwoń: 505 989 605 albo napisz do nas. Pierwszy krok nie musi być wielki. Piszemy o tym więcej tutaj.
Najczęstsze pytania
Skąd mam wiedzieć, że to już ten moment?
Jeśli zadajesz sobie to pytanie, moment prawdopodobnie już nadszedł. Osoby, które nie mają problemu, nie spędzają czasu na zastanawianiu się, czy go mają. Konsultacja pozwoli to zweryfikować spokojnie i bez presji.
Czy mogę zgłosić się, zanim będę gotowy na abstynencję?
Tak. Gotowość na zmianę nie jest warunkiem pierwszej rozmowy, często jest dopiero jej efektem. Praca nad motywacją to normalna część terapii, a nie coś, co trzeba przynieść ze sobą.
Co jeśli okaże się, że nie jestem uzależniony?
To też cenna wiedza. Konsultacja może wykazać na przykład picie ryzykowne, które da się skorygować wcześnie, albo trudność emocjonalną, która wymaga innej formy wsparcia. W ZWROTNIKU zajmujemy się także diagnostyką i pomocą w kryzysie psychicznym.
Czy mój pobyt i rozmowy są objęte dyskrecją?
Tak. Terapeutów obowiązuje tajemnica zawodowa, a warunki pobytu w ośrodku zapewniają prywatność. Nikt bez Twojej zgody nie dowie się o Twoim leczeniu, ani pracodawca, ani znajomi.
Jestem z daleka. Czy to przeszkoda?
Nie. Ośrodek znajduje się we Wróblewie koło Ozorkowa, w centrum Polski, przy trasach A1 i A2. Przyjmujemy osoby z całego kraju, dojazd z Warszawy zajmuje około 1,5 godziny, z Łodzi około 30 minut, z Poznania około 2 godzin, a z Trójmiasta autostradą A1.